Co daje nam cisza? - Artykuł
Znajdź nas na

Tworzymy społeczność rodziców

Polub Familie.pl na Facebooku

Poleć link znajomym

Co daje nam cisza?

Co daje nam cisza?

Autor zdjęcia/źródło: Freepik

„Lubię ten stan, rozkoszne sam na sam. Cisza i ja, cisza, ja i czas” śpiewa w swojej piosence Katarzyna Nosowska. Dla wielu osób te słowa brzmią wyjątkowo znajomo.

Chwile spędzone w ciszy pozwalają odpocząć, uporządkować myśli i choć na moment zwolnić tempo. Są jednak i tacy, którzy źle znoszą ciszę i wolą mieć wokół siebie nieustanny szum dźwięków. Niezależnie od tego, czy ciszę lubimy, czy jej unikamy, warto zastanowić się, jak wpływa ona na nasz organizm. Czy jest jedynie brakiem dźwięków? A może pełni ważną funkcję dla naszego mózgu i całego organizmu? W świecie pełnym hałasu i nieprzerwanego napływu informacji odpowiedź na to pytanie może być ważniejsza, niż nam się wydaje. 

Przebodźcowanie

Jeszcze 20–30 lat temu cisza była czymś obecnym w naszym życiu na co dzień. Dziś dźwięki towarzyszą nam w zasadzie przez całą dobę. Powiadomienia z telefonu, radio grające w tle, telewizor włączony bez przerwy, ciągle otwarte dyskusje w komunikatorach. Wszystko to sprawia, że nasz mózg przez cały dzień odbiera kolejne bodźce.

Człowiek jest w stanie przystosować się do wielu niewygodnych dla niego sytuacji, dlatego zazwyczaj nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, jak duża ilość bodźców, które musi przetworzyć nasz umysł, zaczyna stanowić problem. Trudności ze skupieniem, nerwowość czy zmęczenie to objawy, które potrafią towarzyszyć zarówno nam, jak i naszym dzieciom. Myślimy, że to kwestia niewyspania się, trudnego okresu w pracy, braku urlopu lub natłoku zajęć. Tymczasem nasz układ nerwowy, narażony na ciągły napływ informacji i zmuszony do nieustannego reagowania, po prostu zaczyna być przeciążony.

Nie da się ukryć, że żyjemy w ciągłym szumie. Dźwięki, obrazy, wiadomości i muzyka towarzyszą nam niemal przez cały dzień. Gdy mieszkamy w mieście, dodatkowo otaczają nas hałasy ulicy i komunikacji, które nie ustają nawet nocą. Tymczasem psychologowie mówią wprost: cisza to potrzeba naszego organizmu. To właśnie w ciszy nasz układ nerwowy może zwolnić i rozpocząć proces regeneracji.

Co daje nam cisza?

Cisza to czas, gdy nasz umysł może odpocząć od konieczności ciągłego przetwarzania informacji. To nie tylko brak dźwięków, ale również moment istotny dla naszego zdrowia psychicznego i kondycji umysłu. Tylko podczas ciszy nasz układ nerwowy ma szansę zwolnić, zmniejszyć napięcie i przestać działać w ciągłym „stanie gotowości”.

W 2006 roku na łamach czasopisma Heart opublikowano badanie, którego celem było przeanalizowanie wpływu muzyki o różnym tempie na ciśnienie krwi, tętno, częstość oddechów oraz przepływ krwi w mózgu. Wnioski z badania były częściowo przewidywalne. Wraz ze spowolnieniem tempa muzyki zwalniał oddech uczestników, a także rytm ich serca. Co ciekawe, pomiędzy poszczególnymi fragmentami muzyki badani przez dwie minuty siedzieli w ciszy. W tym czasie również wykonywano pomiary parametrów ich organizmu. Jak się okazało, to właśnie cisza wywoływała u uczestników największe oznaki odprężenia. Niekiedy większe niż podczas słuchania muzyki relaksacyjnej.

Regularne przebywanie w ciszy pomaga uporządkować myśli i skupić się na własnych emocjach. Cisza bywa więc nie tylko potrzebna, ale także inspirująca. Choć trudno każdego dnia znaleźć wiele czasu na spokojny odpoczynek bez bodźców, warto pamiętać o jego pozytywnym wpływie na nasze samopoczucie i świadomie szukać chwil wyciszenia na co dzień.

Jak znaleźć ciszę w codziennym życiu?

Każdy człowiek stara się odpoczywać w miarę swoich możliwości dość regularnie. W dni wolne śpimy dłużej, wieczorem dla relaksu oglądamy serial, a podczas przerwy na kawę przeglądamy telefon. Tymczasem warto w ramach odpoczynku wprowadzić do codziennej rutyny również chwile ciszy. Wyżej wspomniane formy relaksu to tak naprawdę czas, w którym fizycznie robimy niewiele, jednak nasz mózg nadal jest zaangażowany w odbieranie i przetwarzanie obrazów, informacji oraz dźwięków.

Nie ma potrzeby wyprowadzać się na wieś ani wyjeżdżać na miesiąc w Bieszczady. Także mieszkając w mieście i prowadząc aktywne życie, jesteśmy w stanie zapewnić sobie regenerujące mózg chwile ciszy. Może to być krótka medytacja, spacer po parku bez słuchawek czy wcześniej wspomniana kawa wypita bez telefonu i innych rozpraszaczy. Choć niektórym osobom cisza zdaje się przeszkadzać, warto potraktować takie momenty bez towarzyszących nam dźwięków jako formę odpoczynku i sposób na odnalezienie równowagi.

Oto kilka wskazówek, jak znaleźć więcej ciszy na co dzień:

  • Wycisz powiadomienia części aplikacji. Czy na pewno potrzebujesz, by komunikator pikał za każdym razem, gdy ktoś napisze wiadomość na grupie klasowej?
  • Nie zostawiaj włączonego telewizora w tle, gdy wykonujesz inne czynności.
  • Radio może być świetnym towarzyszem dnia, jednak jeśli co chwilę słyszysz reklamy i serwisy informacyjne, warto czasem je wyłączyć i odpocząć od natłoku informacji.
  • Idziesz pieszo z pracy do domu? Może choć jednego dnia zdejmij słuchawki i zamiast główną ulicą przejdź się przez park.
  • Jeśli zauważasz u siebie zmęczenie hałasem, rozważ używanie stoperów ograniczających natężenie dźwięków. To rozwiązanie, które pozwala wytłumić otaczający szum, jednocześnie zachowując możliwość swobodnej rozmowy.