Problemy z jedzeniem u kilkulatków - skąd się biorą i jak ich uniknąć?
Autor artykułu:
Mama Julki
2012-02-09 18:55:19
Każdy rodzic chce zapewnić dziecku optymalny rozwój fizyczny i psychiczny. Jego warunkiem jest również prawidłowe żywienie, o które powinniśmy dbać od samego początku.
Wiemy, że dla maluszka najlepsze jet mleko mamy lub mleko modyfikowane. Od ok. 6 miesiąca życia zaczynamy rozszerzać dietę dziecka. Studiujemy pilnie tabele żywieniowe i staramy się, by dziecko jadło wszystko to, co zalecają specjaliści. Martwimy się, gdy nasz dwulatek odmawia zjedzenia brokuła, do picia podajemy tylko wodę i unikamy soli i cukru. Wydawać by się mogło , że wszystko jest dokładnie tak, jak być powinno. Aż tu nagle ok. 3 - 4 r. ż. nasze dziecko przestaje jeść... Gdzie leży przyczyna?
Psychologowie przekonują, że przyczyny niechęci do jedzenia u kilkulatków należy upatrywać w nieświadomie popełnianych już od pierwszych miesięcy życia dziecka błędach. "Przecież karmiliśmy dziecko według schematu żywienia! Dawaliśmy mu to, co najlepsze!" - mówią wtedy rodzice. W porządku - dobrze jest dbać o zbilansowana dietę dziecka, stałe pory posiłków i wprowadzanie pokarmów zgodnie z tabelą, ale...to nie wystarczy!
Jak dowodzi w książce "Uśmiechnij się! siadamy do stołu!" Jesper Juul: Posiłek powinien być przede wszystkim przyjemnością! To od rodziców zależy, czy dziecko bedzie kojarzyć jedzenie z czymś miłym, czy stanie się ono dla niego jedynie przykrym obowiązkiem lub nawet powodem do stresu.
Jakie zatem błędy najczęściej popełniają rodzice w żywieniu dzieci? Nie są to wcale błędy związane z podawaniem niezdrowej żywności, bo jak mówią najnowsze badania jest z tym w Polsce coraz lepiej. Nasze błędy koncentrują się w sferze emocjonalno - psychicznej związanej z jedzeniem.
Jeśli twój kilkulatek stał się małym Tadkiem Niejadkiem, zastanów się, czy dotyczą cię poniższe zachowania:
- "przedobrzanie" - biorące się z mylnej troski o dziecku zmuszanie do jedzenia zbyt dużych porcji jedzenia lub zbyt często,
- Pośpiech - popędzanie dziecka przy jedzeniu, bo akurat musimy wyjść do pracy, na zakupy itp.
- krzyk, strofowanie dziecka, kiedy akurat nie ma apetytu,
- kary za opieszałość lub odmowę jedzenia,
- wmuszanie dziecku pokarmów, których nie lubi,
- dawanie złego przykładu: jedzenie w biegu, brak staranności w przygotowywaniu jedzenia, brak rodzinnych posiłków,
- traktowanie posiłków jako sprawdzianu z grzeczności dziecka: jak zje jest grzeczne, a jak nie oznacza to, że nie słucha i zasługuje na karę.
Jesper Juul przekonuje, jak ważne jest zachowanie odpowiedniego charakteru posiłków. Warto zaszczepić dziecku radość ze wspólnych posiłków, przyjemność z samego ich przygotowywania, z próbowania nowych smaków. Ciepła, rodzinna atmosfera w czasie posiłków sprawia, że jedzenie staje się miłym momentem w ciągu dnia. Starajmy się więc w miarę możliwości jadać wspólnie, w spokoju i z uśmiechem.
Dobre zachowania z dzieckiem przy stole:
- wspólne, rodzinne posiłki lub przynajmniej jeden taki posiłek w ciągu dnia,
- pokazywanie dziecku, że posiłek to przyjemność, miłe wrażenia zmysłowe i okazja do budowania dobrych relacji,
- dawanie dziecku prawa wyboru: naprawdę nie musi jeść kaszki czy brukselki! Może zamiast tego wybrać budyń czy marchewkę!
- słuchanie dziecka; jeśli jednego dnia nie chce zjeść podwieczorku, może naprawdę nie jest głodne? Dopiero permanentne odmawianie jedzenia powinno wzbudzać niepokój.
- szacunek dla indywidualności dziecka i jego upodobań; zamiast sztywno trzymać się schematów, postarajmy się dopasować jadłospis do upodobań dziecka i karmić je nie tylko zdrowo, ale także tka, jak lubi!
Niestety dzisiaj zbyt wiele uwagi poświęcamy temu, co praktyczne i koncentrujemy się an schematach, zamiast skupić się anj[pierw na sferze odczuć i psychiki. Nie doceniamy roli tych sfer, jaką odgrywają w kształtowaniu nawyków żywieniowych.
Żeby nasze dziecko jadło chętnie i z przyjemnością, musimy je nauczyć przyjemność z jedzenia czerpać!
Mama Julki
Źródła: Jesper Juul "Uśmiechnij się! siadamy do stołu!"
"ABC chorób wieku dziecięcego" Red. R. Rokicka - Milewska, Wydawnictwo
lekarskie PZWL,Warszawa.
Pokaż wszystkie artykuły tego autora
Najnowsze komentarze
-
apis74 2012.02.14 10:41
Dzieciaki mogą odmawiać jedzenia, bo to co jeszcze niedawno im smakowało, teraz po prostu nie smakuje. Julka jak była mniejsza lubiła pietruszkę, kiwi, kaszę, brzoskwinie, zupę koperkową z ryżem, ryż z jabłkami - a teraz takich rzeczy nie chce jeść. Twierdzi, np. że kiwi szczypie ją w język, a zupa koperkowa... śmierdzi!
-
Mama Julki 2012.02.13 11:39
Zawsze w takiej sytuacji warto skonsultować się z pediatrą lub dietetykiem, ale jeśli dziecko zjada wszystkie inne posiłki to myślę, że problem nie jest poważny:) Proponuję nadal urozmaicać jadłospis obiadowy - konsekwentnie, ale bez zmuszania. A może popytaj dziecko, co zjadłoby na obiad? 5-latek an pewno ma już swoje upodobania:)
-
213.184.*.* 2012.02.13 11:34
A co powinnam zrobić gdy moje 5-letnie dziecko właściwie codziennie odmawia jedzenia obiadu? Potrafi nie jeść nic przez cały dzień (!!!) tylko dlatego że na kurczaczku leży kawałek marchewki, albo na talerzu pojawia się jakakolwiek surówka..? Nie podejdzie do stołu jeśli zobaczy potrawę której nie zna.. Nie lubi sosu, z zupy zje tylko ziemniaki, makaron i marchew (i to też jak zechce albo ktoś go pokarmi). Czy powinnam się tym niepokoić?


