Blogi
Blogi
Horacy przy pracyKategorie: Zainteresowania, Dziennikarstwo, Wspomnienia z podróży Liczba wpisów: 1225, liczba wizyt: 2677701 |
-
Facet z żółtym workiem
Nadesłane przez: Horacy67 18-02-2012 20:44
Dwie dziewczyny stojące przy drodze trzymające karton z napisem „Warszawa”? Banał. Liczą się tylko ciekawe przypadki. Najciekawszy, na pograniczu grozy i groteski, miałem pomiędzy Reszlem i Biskupcem. Było grubo po północy, lało jak z cebra, środek lasu. Ciekawy przypadek miał około 25 lat, ogromny żółty worek i przemieszczał się ze Świętej Lipki do Zakopanego. Przynajmniej tak twierdził. Ulżyliśmy mu w tej drodze podrzucając go do Biskupca. Wysadzając go w Biskupcu ulżyliśmy z kolei samym sobie, bo do Olsztyna już bym nie wytrzymał kaznodziei na tylnym siedzeniu z podejrzanym workiem (to przecież oczywiste, że miał w nim zwłoki).
Dzisiejsze tłumaczenie „Riders on the Storm” Doorsów dedykuję zatem kaznodziei z tylnego siedzenia.
Jeźdźcy w burzy brną
Jeźdźcy w burzy brną
To ten nas zrodził dom
To w ten nas świat pchnął los
Jak ten pies, co stracił kość
Jak rolę aktor swą
Jeźdźcy w burzy brną
Pachnie droga świeżą krwią
Mordercy w głowie żaby drżą
Na długi urlop jedź
Zabawią dzieci się
Jeśli staniesz przy nim gdzieś
Wspomnienia czeka śmierć
Pachnie droga krwią
Mała, kochać go znów chciej
Mała, kochać go znów chciej
W dłoń swą jego weź
Niech zrozumie, że
Na tobie trzyma świat się
Życie wieczne jest
Kochać go znów chciej
Jeźdźcy w burzy brną
Jeźdźcy w burzy brną
To ten nas zrodził dom
To w ten nas świat pchnął los
Jak ten pies, co stracił kość
Jak rolę aktor swą
Jeźdźcy w burzy brną
Jeźdźcy w burzy brną
Jeźdźcy w burzy brną
Jeźdźcy w burzy brną
Jeźdźcy w burzy brną
Olsztyn, 18.02.2012
I mam cichą nadzieję, że usłyszę w tym roku Ray’a Manzarka. I pewnie na nadziei się skończy...
PS Zapraszam również na HORACJE PEREGRYNACJE


